- Kiedy pan będzie gotowy
Bielizna damska |Buty damskie |Sok Noni
„— Kiedy pan będzie gotowy. Drogi panie, tu nie zależy na godzinie, przyszykuj się pan tylko spokojnie. A, jak powiedziałem, nauka w naszych czasach czyni cuda, wynajdzie ona serum i pan odzyskany zostanie dla życia!
Moss odszukuje swego towarzysza samobójcę, siada przy nim i udaje, jakby nigdy nic. Od owego nieszczęsnego wypadku na wzgórzu kłócili się i swarzyU co dzień i co chwila, a i teraz rozpoczynają również, lecz, dziwnym trafem, to Moss wszczyna teraz niezgodę, zda się, potrzebną mu ona była.
— Zmoczyłeś pan buty — py18
— Jakto
— Wtedy, na przejażdżce saneczkami.
OiUtni roidzUL 18 273
— Bądź pan cicho! — odpowiada samobójca.
— Musi pan przyznać, żc postąpi! pan, jak tchórz, zostawiając nas samych do kierowania saneczkami.
Samobójca daje się. nabrać — Odszedłem sobie, boście się chcieb pieścić. Wstrętnie było patrzeć na to!
— Hahaha! — mówi Moss. — A wczoraj to zdawało się panu, że chciałem zajeździć pannę na śmierć.
— Tak, może mi pan powie, co z dwojga jest prawdą. Przyszła do domu napół żywa, pan ją nosił. Leży dotąd jeszcze.
— Nie, wstała już i wkrótce będzie znowu zdrowa, — pociesza Moss.
— W każdym razie oszpecił ją pan na całe życie, chodzi z czerwoną pręgą na twarzy. Nie wszyscy są tak obojętni na to, co mają na twarzy, jak pewni inni ludzie.“(14)
artysta malarz |Drzwi |Cennik usług budowlanych
„— Kiedy pan będzie gotowy. Drogi panie, tu nie zależy na godzinie, przyszykuj się pan tylko spokojnie. A, jak powiedziałem, nauka w naszych czasach czyni cuda, wynajdzie ona serum i pan odzyskany zostanie dla życia!
Moss odszukuje swego towarzysza samobójcę, siada przy nim i udaje, jakby nigdy nic. Od owego nieszczęsnego wypadku na wzgórzu kłócili się i swarzyU co dzień i co chwila, a i teraz rozpoczynają również, lecz, dziwnym trafem, to Moss wszczyna teraz niezgodę, zda się, potrzebną mu ona była.
— Zmoczyłeś pan buty — py18
— Jakto
— Wtedy, na przejażdżce saneczkami.
OiUtni roidzUL 18 273
— Bądź pan cicho! — odpowiada samobójca.
— Musi pan przyznać, żc postąpi! pan, jak tchórz, zostawiając nas samych do kierowania saneczkami.
Samobójca daje się. nabrać — Odszedłem sobie, boście się chcieb pieścić. Wstrętnie było patrzeć na to!
— Hahaha! — mówi Moss. — A wczoraj to zdawało się panu, że chciałem zajeździć pannę na śmierć.
— Tak, może mi pan powie, co z dwojga jest prawdą. Przyszła do domu napół żywa, pan ją nosił. Leży dotąd jeszcze.
— Nie, wstała już i wkrótce będzie znowu zdrowa, — pociesza Moss.
— W każdym razie oszpecił ją pan na całe życie, chodzi z czerwoną pręgą na twarzy. Nie wszyscy są tak obojętni na to, co mają na twarzy, jak pewni inni ludzie.“(14)
artysta malarz |Drzwi |Cennik usług budowlanych